Friday, March 23, 2007

POCZATEK ...

THE BEGINNING ...............





Na zdjeciach ..

Katedra Southwark , Biblioteka w Peckham , Peckham w pelnej krasie ,
Big Ben Londyn .

























JAKBY TU ZACZAC ...
Obecnym juz bardzo popularnym zajeciem wielu polakow sa wyjazdy do pracy za granica . Nie ma już chyba miejsca w europie gdzie by nas nie bylo , co chwile powstaja agencje oferujace prace poza krajem .

Po co wiec znowu isc na inwentaryzacje do lokalnego marketu spotkac starych znajomych i moze jeszcze kogos .Lepiej zrobic porzadek w jednym z marketow np. w .....LOndynie i zostac tam na chwile a moze dwie . Tak wiec czas zlecial i juz siedzialem w samolocie do ANGLII.

SAMOLOT .... czyli o podrozowaniu i tego efektach .

Pasy zapiete ? no to huzia ku niezdrowemu zarciu, slynnej londynskiej mgle i buckingham Palace. Jazda , samolot bierze rozped wszyscy biora oddech i ....napewno nie było nadbagazu ?
no zobaczymy moze sie uda ...luu , pokonujemy kontynent ponad chmurami , wszystko znika pod nami. Chmury dokladnie maskuja nam jakiekolwiek widoki , tracimy tym samym jakokolwiek orientacje w terenie i tylko komunikat kapitana uzmyslawia nam jak jestesmy wysoko i gdzie przelatujemy . A moze cos do picia na 3 tysiacach metrow , nie ma problemu
obsluga juz jest przy tobie , stuardesy gladko przemieszczaja sie i sprawnie po pokladzie lecacego samolotu niczym hostessy w lokalnym markecie zachwalajac loterie fantowe i inne gadzety .
KAPITAN DORADZA ...

" Tu mowi kapitan , prosze sie przygotowac na szok kulturowy bo Londyn to troche inne miasto niz wszystkie , spotkacie tam ludzi z calego swiata wiec, udawajcie ze nic was nie dziwi tym samym bedziecie wzieci za swoich " . Oczywiscie takiego komunikatu nie bylo , ale co tu wymyslac jak duzo wczesniej przed wejsciem Polski do UNI Europejskiej w Angli mieszkały
i pracowaly rodziny z calego swiata .( Co ciekawe o naszym wejsciu zadecydowala 2 milionowa IRLANDIA , tak wiec kraj nieco mniejszy ale z sila glosu rowna ... )

Witaj wyspo a zegnaj kontynentalna europo , tylko gdzie tak naprawde zaczyna sie ten nowy swiat i w ktorym momencie czlowiek uzmysławia sobie ze to juz . Podrozujac samolotem choc to swietna sprawa i polecam kazdemu . jak dla mnie jest malo czasu na tzw. przestawienie sie.
W terminologi morskej funkcjonuje pojecie dekompresji czyli czasu w ktorym czlowiek bedacy w innym srodowisku tj. pod woda musi przebyc na tzw. przestawienie sie na zmiane cisnienia , w
samolotach podaja alkochol , a moze to nie jest bez przyczyny .

SZOK KULTUROWY .?.. przeca to ciagle europa

Jest to jednak operacja na zywym organizmie i zawsze potrzeba czasu zaleznie od indywidualnych cech osobnika . Siedzac na pokladzie samolotu zawsze doznaje przezyc duchowych pewnie dlatego moze iz jest sie blizej boga a moze dlatego iz wiem ze nalezy oczyscic umysl i przygotowac na nowe doswiadczenia .Nie bez powodu wiec jest widok chmur z okien samolotu symbolizujacy czystosc i nieskonczony spokoj .Czlowiek ma ten czas na refleksje choc
nie jest on wcale za dlugi . Zanim sie zorientujemy juz jestesmy na miejscu , z reguly wszyscy pasazerowie spiesza sie do wysiadania by zostac szybko odprawionym, wszystko idzie lawinowo sprawnie szybko .Spieszac sie zapominamy czasem o poznawaniu i cieszeniu sie jak dziecko z podrozy a bedac na miejscu i juz niby bedac u siebie zaczynamy zyc rytmem praca dom, odkladajac pieniadze jednak czasem zyjac obok innych jakby w swojej bańce.

TO JUZ ? czyli co zrobic bedac na miejscu .
Juz na miejscu ? to najlepiej zaczac sie modlic . WITAJ o bogate Imperium Brytyjskie , kolonialna potego wyrosla na lupieniu nowego swiata i krajow dalekiego wschodu .O Anglio która dalej czcisz krolowa w jej wielkim palacu , a dookola duzo pomnikow twoich walecznych mezow ktorzy walczacyli w koloniach o dobrobyt twoich obywateli . Ja jako nowy czlonek wielkiej wspolnoty europejskiej pragne zlozyc sluby iz bede ci sluzyl wiernie i nie zawiedziesz sie na mnie.
PRACA ... czyli czy polacy nadal boja sie home office

I tak oto stalem po oficjalnej rejestracji w urzedzie spraw wewnetrznych tzw. Home Office stalem sie jednym z wielu adresatow firmowych payslipow i moglem przystapic do wykonywania powierzonych mi obowiazkow w randze general assistant lokalnego marketu .
Zostalem mianowany na pracownika nocnej zmiany a moim krolestwem staly sie połki z serem i maslem oraz czasem dodawano inne.
HOME OFFICE czyli po naszemu ministerstwo spraw wewnetrznych ktore szczegolnie interesuje kto gdzie pracuje , ktorego dwa wielkie gmaszyska stoja w CROYDON . Do niedawna na te dwa slowa padal blady strach na rodakow , po naszym zjednoczeniu z unia nadal co prawda placimy 70 funtow ale jaka korzysc , legalna praca ze zwrotem podatku .Natomiast w autobusach
oprocz reklam zachecajacych do wstapienia do armi mozna znalezc reklamy w stylu "Przedostales sie nielegalnie zglos sie , zalatwimy ci darmowy powrot " lub " Jesli wiesz o kims przebywajacym nielegalnie , zadzwon czeka nagroda ".

SKLEP czyli gdzie najlepiej sie schowac przed robota ( w chlodni ) .

Sklep a wlasciwie market calkiem spory , budynek przypomina kazdego z naszych polskich hipermarketow . Usytuowany w jednej z centralnych dzielnic Londynu dosc blisko centrum wibrujacego i pedzacego miasta.

Co noc toczył sie tam sie swoisty mecz pomiedzy anglia a reszta swiata , pomiedzy kierownikami a pracownikami z calego globu .Calosc spotkania obserwowaly wszedobylskie kamery
i gdzies w zamknietych pokojach obserwowali prace swoich podopiecznych na monitorach kierownicy lub ochrona sklepu . Kamer bylo cale mnostwo ( zreszta jak w calym LOndynie cctv to niezly biznes , kamery sa w kazdym autobusie , w wielu malych sklepach czujne ale zimne oko kamery obserwuje klientow ) jak i kontrola pracy bardzo szczegolowa . Jakiekolwiek uchybienia skrzetnie notowane w protokolach lub wyjasniane na przesluchaniach.

PRACOWNICY... czyli jak uzywac slangu ( IN IT ! )
Za anglie i ich klientow walczyl caly swiat , byli tam reprezentanci ze SRI LANKI , JAMAJKI , BANGLADESZ , zasiedziali juz obywatele czarnego ladu a nawet z MAURITIUSA .Wiele z nich pracowala juz dosyc dlugo jak byla w podeszlym wieku ( jeden czarnoskory pracownik mial ze 5o lat ) nie wspominajac o najweselszym baraku w obozie czyli przybyszach z POLSKI .Było tez klku mlodych anglikow ze spokojem wykonujacych swoja prace. Sklep oczywiscie zatrudnial oczywiscie i samych anglikow ktorzy jednak pracowali na zmianie dziennej i tam wystepowali oni w wiekszej liczbie.


DZIELNiCA ...czyli przepraszam czy tu bija ?

Dookola okolica przemieszana kulturowo , zaniedbana nieco ulice pelne straganow sklepow restauracji klubow i kafejek , kipiala i gotowala sie ta mieszanka zlozona z turkow arabow afrykaninow . Jezyk angielski był akcentowany na wiele sposobow . Duzo było dzielnic ze wzgledu na polozenie i koszty zamieszkane przez jedna spolecznosc ,tak na przyklad bylo na PECKHAM . Jak jedna z wielu tego typu mieszkala tam w wiekszosci ludnosc czarnego ladu a tak mozna aby przynajmniej sadzic po kolorach krolojacych na ulicach . Choc i nie brakowalo tam i innych nacji . O tej dzielnicy krazylo wiele opowiesci , i nawet zasiedzieli anglicy na jej slowo krecili glowami . Coz mialem na wlasne oczy i uszy przekonac sie jak wiele bylo prawdy . Histori by sie uzbieralo na niejeden kryminal , uroki zycia na przedmiesciach .

No comments: