Saturday, April 7, 2007

SUPER-BOHATEROWIE






THE REAL HEROES !!












JEST napewno kilka osob ktore zasluguja na kilka slow ze wzgledu na ciezkie warunki w jakich pracuja lub zyja ....choc takich osob jest wiele i to zapewno bohater zbiorowy jakim jest spolecznosc LONDYNU ...

Sa to osoby pracujace po kilka latek na nocnym zmianach w marketach ( tez anglicy wykorzystywani przez swoich szefow maxymalizojacych zyski ) , mlode osoby nawet studenci
zmuszeni przez powody ekonomiczne i sprzatajace mieszkania za minimalne stawki i mieszkajace na brudnych osiedlach z niezbyt gosinnymi sasiadami .

Spotkalem tam swojego kumpla ( na spacerze ze swoja matka ktora przyjechala w odwiedziny do niego, a do spotkania doszlo tuz pod pomnikiem walecznych lotnikow w bitwie o Anglie ) z podstawowki który ze swoja dziewczyna zbiera juz drugi rok na mieszkanie , u nas ceny za metr skoczyly , szlak go trafil ..

To nasi sasiedzi Boliwijczycy z Peckhamu , ktorzy mieszkają we dwóch po kilka latek w malym pokoiku , z dala od rodzin upijajac sie mocno co tydzien z rozpaczy czy ze szczescia , tworza jednak zwarta spolecznosc pomagaja sobie , są solidarni .

...Natalaia Natalia w Brooklinie, ona nigdy , nigdy z naszej pamieci nie zginie .....

Pekham gdzie wieczorem unosi sie zapach szamba , a na ulicy RYE jak w raju ruch i gwar wsrod pedzacych na zakupy mieszkancow ...
















.






POLICE...


Z policja zawsze lepiej na bacznosci ..ale spoko raz wylegitymowany za lazenie po nocy w okolicach momument ( wielkiego pomnika widokowego postawionego ku pamieci wielkiego pozaru w Londynie ) naszego pierwszego pobytu czyli hostelu Belluci ..ma ten kwitek do dzis ( z tylu instrukcja obslugi i wszelkie prawa odwolania w punktach ...)
Innym razem za jazde rowerem po chodniku dostalem pamiatkowy kwitek ..moze nie byloby to az takie niespoleczne gdyby nie sasiedztwo parlamentu ..no jak nie mozna to nie mozna .

Najsmiejszniejsi sa oczywiscie straznicy pelniacy sluzbe pod palacem w swoim mechanicznym tancu przy zmianie warty ... choc i smieszne czapki dalej w uzyciu ...

" Przestepczosc w Londynie spada " , powtarzajacy sie plynacy napis na budynku Scotlandyardu jak mantra wprawia kazdego w trans . Przy budynku spaceruja uzbrojeni straznicy .



CZEMU SIE SMUCIC BIALA CZLOWIEK ?






WHY are you so sad white guy ? .......

TAK PEKHAM był jest i bedzie uroczy ...razu pewnego gdy czekalem na przystanku na swoj ulubiony autobus nr. 12 ( jest tzw. przegubowiec tak wiec mozna sie wslizgnac srodkowymi drzwiami bez kontroli biletu u kierwowcy a linia wyborna bo prowadzi az do samego centrum tl. trafalgar square ...) podchodzi do mnie czarnoskory mezczyzna i pyta co jest grane bo mine mam widac nietega ..pociesza ze tu duzo polakow , dobrze pracuja maja rodziny a on ze jest dziennikarzem sportowym i ze chce przed smiercia zrobic wywiad z ... Bonkiem.

Innym razem idac do pracy jakas czarna rodzinka z dzielnicy rzuca nam calkiem dobrze brzmiace CZESC . ( raczej thesctz niz nasze zmiekczone czesc ) mily przerywnik w drodze na polki supermarketu .

Pod naszymi drzwiami z reguly bardzo popularnym miejscem wszelkich spotkan towarzyskich lokalnych mieszkanow jakis zrelaxowany jamajczyk handlowal plytami . Na malym stoliku lezaly podelka z wszelaka muzyka reggea .. nie ma sprawy przynies swoja kapele DAAB mowi .